• Wpisów: 48
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 17:15
  • Licznik odwiedzin: 6 641 / 939 dni
 
mikoush
 
Mikoush: Wiecie od 3 lat jestem strażakiem :) i wczoraj niestety spalił się dom jednorodzinny dostałem sygnał że trzeba jechać :/ przybyłem tam w 5 minut.Gdy dojechałem koledzy i doświadczeni panowie z branży już gasili pożar .Matka,ojciec i ich córka stali przed domem i płakali po chwili usłyszałem jak matka krzyczy że gdzie jej drugie dziecko.Szybko do niej podbiegłem spytać się w którym jest miejscu nie mogłem zrozumieć co mówi ale coś powiedziała że jest w swoim pokoiku w łóżeczku. Szybko wbiegłem do ich domu i zacząłem szukać. Po chwili znalazłem 10 msc chłopca wtedy nie wiedziałem czy śpi czy już nie żyję ale wziąłem go na ręce i wybiegłem z ich domu. Na szczęście żył popatrzyłem na niego i powiedziałem że jest już dobrze oddałem go jego mamie i za chwilę przyjechało pogotowie. Zabrali go i jego całą rodzinę lekarze pytali czy ze mną dobrze a ja siedziałem jak słup nie wiedziałem co powiedzieć ale jakoś przeszło mi przez usta że mi nic nie jest i pojechali. Dzisiaj kupiłem misia temu chłopcu i lalkę tej małej dziewczynce ma 7 lat i pobiegłem do szpitala w którym oni są na szczęście nikomu nic nie jest a malec ma zostać na obserwacji :) uśmiechał się a rodzice mieli zły w oczach patrząc na niego ale te łzy były z radości że nikomu nic nie jest :) . Cieszę się że wszystko się dobrze skończyło nigdy nie myślałem że taka sytuacja kiedyś mi się przytrafi :/.Kłaniam się Mikoush ^^

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków